Nienawidzę walentynek!




Wierszyk…

Dodane przez redaktor
02 10th, 2011

NIENAWIDZĘ WALENTYNEK !
Nienawidzę walentynek…
Tym świętem wprost gardzę…
Wszędzie wielkie czekoladowe serca..
I ślad pocałunku na każdej wardze

Walentynki to dobijają samotnych
I nawet mi trudno powstrzymać się od łez,
Wczoraj zerwał ze mną chłopak
A to święto już we wtorek jest…

Znów się trzeba będzie schować
Zamknąć się na klucz i nie robić nic…
Udawać, że wszystko jest Ok
Gdy znajomi będą się chwalić

Nienawidzę, walentynek…
Wokół wszyscy zakochani, z serduszkami swojej wielkości
Znów mam poczucie, że ciągle jestem sama…
Kumpela przysyła mi kartkę z litości…

Po co są Walentynki?
Po co one, komu?
Czy naprawdę się kocha?..
Tylko jeden dzień w roku?



Już za 4 dni…!!

Dodane przez redaktor
02 10th, 2011

Kim był św. Walenty?

Dodane przez redaktor
12 14th, 2010

Gdyby święty Walenty żył, cieszyłby się zapewne widząc, jak każdego roku 14 lutego zakochani obdarzają się kwiatami. Jak głosi legenda, sam chętnie rozdawał kwiaty przechodzącym koło jego ogrodu w Umbrii.

Ponadto apelował do serc mężczyzn, aby – jeśli kochają swoje żony – pozostawali w domu i nie szli na wojnę.

Ten popularny dziś święty biskup Terni, który zginął męczeńską śmiercią w 268 roku, nie zdawał sobie sprawy, że zrobi karierę jako patron zakochanych i małżeństw. Przez długi czas troszczył się o zupełnie inne sprawy.

Od Średniowiecza Walenty, którego łacińskie imię znaczy “silny” i “zdrowy”, był czczony jako patron chorych na padaczkę, w tamtych czasach zwaną też “chorobą świętego Walentego”. Św. Walenty jest także patronem pokoju oraz pszczelarzy. A to, że handel wymyślił sobie, żeby akurat 14 lutego obdarowywać się czerwonymi serduszkami, kwiatami i maskotkami, nie ma zbyt wiele wspólnego ze świętym Walentym.

Święty Walenty od IV w. czczony jest jako męczennik. Niewiele wiadomo o jego życiu. Według niektórych przekazów, był on kapłanem rzymskim, który wraz ze św. Mariuszem i jego rodziną opiekował się męczennikami prześladowanymi za wiarę. W 268 r., za panowania cesarza Aureliana, już jako biskup Terni w Umbrii, był torturowany i został ścięty, ponieważ nie chciał się wyrzec wiary.

W starożytnym Martyrologium nie ma jednak męczennika Walentego. Prawdopodobnie papież Juliusz I w IV w. wzniósł grobowiec przy rzymskiej via Flaminia fundatorowi tamtejszej bazyliki imieniem Walenty. Z czasem utarło się, że kościół nosi imię świętego, któremu “dopisano” męczeństwo. I tak bazylika stała się domniemanym grobem świętego.

Według jednej z legend znany retor z Aten, imieniem Craton zaprosił Walentego z Terni do Rzymu. Syn Cratona cierpiał na skrzywienie kręgosłupa. Kiedy Walenty go uzdrowił, cała rodzina miała przejść na chrześcijaństwo. Nie wiadomo, jaka jest prawda historyczna, gdyż istnieje też drugi Walenty, czczony tego samego dnia: rzymski kapłan, który zginął męczeńską śmiercią 14 lutego 209 r. za panowania cesarza Klaudiusza.

W wielu miastach środkowych Włoch św. Walenty był czczony już w zamierzchłych czasach. W średniowieczu zaliczany był do ludowych świętych Kościoła, podobnie jak św. Mikołaj czy Marcin. Już w tamtych czasach pojawił się zwyczaj, że w dniu św. Walentego los “przeznaczał dla siebie” pary młodych ludzi. Po wzajemnej wymianie prezentów pozostawali oni przez rok narzeczonymi, po czym zawierali małżeństwo.

Jedna z legend głosi, że św. Walenty miał zwyczaj ofiarowywać kwiat ze swego ogrodu w Terni młodym ludziom, którzy go odwiedzali. Przynosiło to ponoć szczęście w małżeństwie. Chcąc wyjść naprzeciw licznym prośbom o udzielenie ślubu, biskup wyznaczył jeden dzień w roku, w którym zbiorowo błogosławił sakrament małżeństwa. Dzień ten obchodzony jest teraz jako “walentynki”.

Walenty czczony jest w wielu krajach jako patron zakochanych. Od XIV w. dzień św. Walentego obchodzony jest we Francji, Wielkiej Brytanii, Belgii, a później w Ameryce jako święto młodych i zakochanych. Już od ponad 500 lat kobiety i mężczyźni w Anglii i Szkocji 14 lutego wybierają “Walentego” lub “Walentynkę”.

Nawiązał do tej tradycji William Szekspir w “Hamlecie”. Ofelia śpiewa, że “jutro dzień św. Walentego”, tak więc i ona od wczesnego ranka będzie czekała w oknie na swojego Walentego. Wraz z angielskimi kolonistami zwyczaj ten trafił do Ameryki, a potem, po wiekach wraz z płynącymi z za oceanu zwyczajami wrócił do Europy.



Stewie Griffin!

Dodane przez redaktor
11 30th, 2010

On na 100% nie lubi walentynek! (“;)



Miłość w wersji Haribo!

Dodane przez redaktor
11 5th, 2010

Iiiiiiijuuuuuuuuuu! ;)



Walentynki są jak CHIWAWA!

Dodane przez redaktor
11 4th, 2010

Dużo szczekają, ale jaj u nich nie widać!



Reanimować, czy nie?

Dodane przez redaktor
11 4th, 2010

Jak ja nienawidzę walentynek!!!!!!

Dodane przez redaktor
11 4th, 2010

Miłość jest ślepa…

Dodane przez redaktor
10 18th, 2010

A czasami nawet bredzi…!;D



Walentynki latem

Dodane przez redaktor
07 12th, 2010

Rosjanie mają własny odpowiednik walentynek, który obchodzony jest 8. lipca. Biedni… Jeśli świętuje się podobnie jak 14. lutego to znaczy tylko, że muszą cierpieć podwójnie…

http://z-moskwy.blogspot.com/2010/07/walentynki-w-srodku-lata.html

Zdjęcie: Plac Czerwony. Autor: Anne-Laure PERETTI Lotusalp. Wikimedia Commons, licencja: GNU Free Documentation License




« Older Entries